CIAŁO/UMYSŁ 2017

11-12.07 | 29.09-10.10

 

O Festiwalu

Pęd, ciągłość, punkt ... a w nich:  zapętlenie, tymczasowość, pamięć, utrata, krótka chwila i nieznośne dłużyzny, pogoń za czasem, czas mierzony historią, nietrwałość, polityczność, czas rozumiany jako porządkowanie, reprodukowanie, zapisywanie, archiwizowanie, biologiczny czas ciała postrzegany jako przemijanie, czas wolny czy też bunt przeciwko tyranii zegara, rezydencje- jako wyspy leniuchowania, nic nie robienia, alternatywy dla przyszłości, sposoby i przyrządy mierzenia czasu w tańcu…

Wiodącym motywem 16. edycji Festiwalu Ciało/Umysł jest czas. Dla współczesnych twórców ekspresja ciała w ruchu okazuje się najbardziej plastycznym zwierciadłem czasu i jego różnych aspektów. Foto.Alexandra Laudo

Zaproszeni artyści i ich prace dotykają takich tematów jak ciągłość i tymczasowość w naszym życiu, kwestia pamięci, jej dokumentowania i powielania, czas biologiczny i przemijanie, rytm i zapętlenia czasu, pogoń za czasem, czy próby ucieczki od tyranii zegara. W ramach przeglądu, katalońska kuratorka i artystka Alexandra Laudo wykładem performatywnym An intellectual history of the clock wprowadzi publiczność w temat, badając społeczny konstrukt czasu, sposoby jego mierzenia i odczuwania.  Inni twórcy skupią się na poszczególnych aspektach czasu.

 

Po pierwsze - przeszłość i pamięć. Jakie emocje wywołuje dziś taniec sprzed lat? Czy jego idee są przebrzmiałe czy aktualne? Czy da się archiwizować i reprodukować coś tak ulotnego jak taniec? Tym zajmuje się, między innymi, amerykańsko-brytyjska tancerka Ruth Childs. Zaprezentuje rekonstrukcję trzech solowych prac, stworzonych w latach 60-tych przez jej ciotkę Lucindę Childs, legendę tańca postmodernistycznego i założycielkę Judson Dance Theater.  Z kolei francuski choreograf-filozof Jérôme Bel, który dla C/U przygotuje warszawską wersję spektaklu „Gala”, będzie badał pamięć ciała oraz społeczny wymiar czasu w tańcu pop. Pojawi się tu także problem utopijnej pogoni za czasem i nieosiągalną doskonałością.

 

Po drugie – teraźniejszość. Skoro przeszłości już nie ma, a przyszłości jeszcze nie ma, teraźniejszość zawęża się nieomal do punktu i jest to moment na trwanie w bezczasie, na improwizację w ruchu, bycie „tu i teraz”. Poszukując tego stanu Festiwal zaprosi na wspólne jamowanie i doświadczanie integrującej mocy tańca. A to za sprawą projektu Nelken-Line Piny Bausch, do którego będzie można dołączyć, by tańczyć fragment choreografii Piny Bausch: "Wiosna, Lato, Jesień, Zima" ze spektaklu  "Nelken" z 1982 roku.

 

Po trzecie - przyszłość. Przynosi wiele pytań bez łatwych odpowiedzi i stawia przed nami kwestie do rozwiązania. Jedna z nich to pogłębiający się problem starzenia się społeczeństwa przy próbie utrzymania długowieczności. Tą sferą zajmuje się DANCE ON ENSEMBLE – zespół tancerzy w wieku 40+. Ich spektakl „Water between three hands” autorstwa libańskiego reżysera Rabiha Mroué, odnosi się do „resztek czasu” jakie pozostały w ciałach tancerzy, stawia pytania o nieubłagany upływ czasu, szczególnie dramatyczny dla profesji tanecznej, a także o przyszłość i alternatywy, które niesie.